Jak nauczyłem się jeździć hybrydą? - relacja Klienta
data dodania: 2016-05-05, kategoria: Hybrydy

Kiedy odebrałem swojego Aurisa z salonu na Bielanach, w pierwszą podróż wyruszyłem w kierunku Płocka - jadąc bocznymi drogami z prędkością 70-90 km/godz. uzyskałem spalanie w granicach 4 l/100 km.Potem, gdy spod Płocka wracałem do Bielska-Białej na dwupasmówce jechałem już szybciej (120-130 km/godz.) i po przejechaniu prawie 600 km uzyskałem średnie spalanie 5,0 l/100 km (wyliczenia z ilości tankowanego paliwa w pełni pokrywały się ze wskazaniami komputera). Lepszy wynik uzyskałem podróżując później w Kotlinie Kłodzkiej i w Czechach - na 200 kilometrowej trasie średnie spalanie wyniosło 4,1 l/100 km.

Ale dzisiaj wiem, że nie był to najlepszy wynik.


Zanim omówię zasady oszczędnej jazdy drobna dygresja: przed wielu lat, kiedy organizowane były rajdy "na kropelkę", okazało się, że najbardziej oszczędna technika jazdy polegała na rozpędzaniu samochodu do prędkości około 90 km/godz., a następnie wyłączano silnik i samochód toczył się siłą bezwładności; gdy prędkość spadała do 40-50 km/godz. ponownie włączano silnik i rozpędzano auto.


W przypadku auta z napędem hybrydowym jest to łatwiejsze i cykl przedstawia się następująco (teren zabudowany, ograniczenie prędkości do 50-70 km/godz.):

- intensywnie rozpędzamy samochód do pożądanej prędkości (50-70 km/godzinę) - należy wykorzystywać optimum momentu obrotowego i w praktyce wskazówka na lewym wyświetlaczu powinna ustawić się pionowo, dochodząc do pola "Power" (na którym podświetla się na pomarańczowo); pedał gazu utrzymujemy odpowiednio wciśnięty (wymaga to odrobiny wprawy) i po osiągnięciu satysfakcjonującej nas prędkości zdecydowanym ruchem zdejmujemy nogę z gazu - na wyświetlaczu powinien wyświetlić się symbol
EV (czyli electric vehicle - samochód elektryczny),
 

- podtrzymanie prędkości silnikiem elektrycznym - wyświetla się symbol EV i w tym momencie należy bardzo delikatnie nacisnąć pedał gazu, tak aby wskazówka wychyliła się w zakresie pierwszego pola "Eco" ( jeżeli naciśniemy gaz zbyt mocno i wskazówka przejdzie do drugiego pola "Eco", to wówczas zobaczymy, że ponownie włączy się silnik benzynowy i wyświetli się nam chwilowe zużycie paliwa na poziomym pasku wyświetlacza pośrodku - nie jest to sytuacja pożądana); należy bardzo delikatnie operować pedałem gazu w zakresie pierwszy pierwszego pola "Eco" i wówczas pracujący silnik elektryczny będzie wspomagał toczenie się samochodu - jeżeli droga będzie minimalnie z górki, to wówczas silnik elektryczny będzie utrzymywał wystarczającą prędkość, a jeżeli droga jest płaska (lub lekko pod górkę), to stopniowo będziemy zwalniali, a  gdy uznamy, że jedziemy zbyt wolno, to powtarzamy cykl rozpędzania.

Parę słów trzeba dodać o ładowaniu akumulatorów  w czasie hamowania. Należy tak hamować, aby wskazówka na lewym panelu wychylała się w zakresie pola "Charge" prawie maksymalnie - wówczas ładowanie jest najbardziej efektywne. Jeżeli pedał hamulca naciśniemy zbyt mocno (dochodząc do maksimum na polu "Charge"), to wówczas część energii kinetycznej będzie tracona i zamieniana na ciepło (wskutek tarcia klocków hamulcowych o tarcze).

Gdy zaczynałem jeździć hybrydą, to wydawało mi się, że spalanie podawane w ulotkach dla jazdy miejskiej (3,7 l/100 km) jest nieosiągalne. Dzisiaj uważam, że spokojnie można wykręcić jeszcze lepszy wynik - optymalne rozpędzanie i delikatne podtrzymywanie prędkości silnikiem elektrycznym oraz skuteczne ładowanie akumulatorów daje niesamowite efekty. Mogłem to sprawdzić przed tygodniem, kiedy wracałem z Zakopanego do Bielska-Białej - jechałem przez Słowację i większość trasy stanowi teren zabudowany (z
ograniczeniem prędkości do 50 km/godz.) lub podrzędne drogi z ograniczeniem do 70 km/godz. Jednocześnie jest korzystne ukształtowanie terenu - jadąc z Zakopanego (840 m n.p.m.) do Korbielowa (700 m n.p.m.) spalanie 3,1 l/100 km, ale od granicy w Korbielowie do Żywca (350 m n.p.m.) jedzie się prawie 25 km lekko z górki i na tym etapie prawie w ogóle nie korzystałem z silnika benzynowego - efekty takiej jazdy na trasie Zakopane-Bielsko-Biała uwieczniłem na zdjęciu: 2,7 km l/100 km).

Na koniec ostatnie uwagi na temat jazdy z większą prędkością - w praktyce wiem, że jadąc z prędkością 100-110 km/godz. jestem w stanie uzyskać spalanie w granicach 4,5-5,0 l/100 km (okresowo zdejmując nogę z gazu i odłączając tym samy silnik benzynowy). Jadąc szybciej praw fizyki nie oszukamy - przy 120-130 km/godz. spalanie wzrasta do 6 l/100 km.


 

Szerokiej drogi i przyjemności z jazdy,
Jan Wilam

 

Tu powinna znajdować się mapa.